#4 ARTICLE

by 6/08/2015 0 komentarze
KAMASUTRA PO POLSKU...
...czyli jacy naprawdę są Polacy w sypialni.

             Wydawałoby się, że Polak XXI wieku jest liberalny, jeśli chodzi o kwestie łóżkowe. Uprawia niezobowiązujący seks w najróżniejszych pozycjach, używając przy tym licznych gadżetów. Jednak czy jest tak naprawdę? Czy liczne opowieści o podbojach erotycznych i wyuzdanych przygodach nie są aby zwykłymi fantazjami, a w rzeczywistości  zatrzymaliśmy się
w seksualnym średniowieczu? Jacy naprawdę jesteśmy w sypialni? Konserwatywni, czy jednak nowocześni?
           
SEKSUALNE RANKINGI

            Jeżeli uważnie prześledzimy wyniki światowego badania jakości życia seksualnego, przeprowadzonego przez firmę Durex, to zauważymy nieco zaskakujące prawidłowości. Pod względem średniej liczby odbywanych stosunków w ciągu roku zajmujemy zaskakujące trzecie miejsce na świecie! W tym zestawieniu „ulegamy” tylko gorącym Brazylijczykom i Grekom. Statystyczny Polak w ciągu roku uprawia seks aż 143 razy! Z drugiej strony ten sam ranking plasuje nas na ostatnim miejscu w Europie, jeżeli chodzi o liczbę partnerów seksualnych. Wydawałoby się, że na małą liczbę kochanków wpływ ma Kościół Katolicki, pod którego skrzydłami byliśmy wychowywani. Jednak nic bardziej mylnego. Jak pokazały badania Uniwersytetu Łódzkiego, którego respondentami byli łódzcy studenci, tylko u 20% z nich religia miała jakikolwiek wpływ na decyzje związane z współżyciem seksualnym. Wynika z tego, że nasze młodsze pokolenie nie ogranicza się seksualnie z pobudek religijnych. Uprawiamy seks z małą liczbą partnerów, ale to nie oznacza wcale, że nie mamy bujnego życia erotycznego. Zatem jacy jesteśmy naprawdę jesteśmy w łóżku? Co takiego dzieje się w naszych sypialniach, że uprawiając seks ciągle z tą samą osobą, nie mamy dość i kochamy się średnio co trzeci dzień. Czy w łóżku puszczamy wodze fantazji czy być może ulegamy rutynie i seks stał się dla nas wyłącznie łóżkową czynnością samoczynną.
           
GRA WSTĘPNA

            Jak pokazują badania Dr hab. Zbigniewa Izdebskiego Polacy od lat kochają się najczęściej w piątki, soboty i niedziele między godz. 21.00 a 24.00. No chyba, że są na urlopie. Wtedy, w lecie, współżyją znacznie częściej. Jeżeli spojrzymy na same zabawy przed seksem to w konfrontacji ze światem po raz kolejny wyglądamy okazale. Możemy się pochwalić m. in. tym, że na grę wstępną poświęcamy średnio 20 minut, czyli dwie minuty więcej niż wynosi średnia światowa! Przed seksem często poddajemy się licznym pieszczotą, masujemy się wzajemnie, wcieramy aromatyczne olejki. Lubimy tworzyć nastrój, zapalamy świeczki, przygotowujemy romantyczną kąpiel. Wydawałoby się, iż to Polki zazwyczaj zabiegają o odpowiednią atmosferę. Jednak polscy mężczyźni nie są tacy gruboskórni jakby mogło się wydawać. Czasy, gdzie stwierdzenie, że „gra wstępna jest tak samo bez sensu jak trąbienie pół godziny przed garażem, zanim się do niego wjedzie” minęły bezpowrotnie. Wyjątek może stanowić seks w tygodniu, gdy partner lub partnerka wraca po całym dniu stresującej pracy i często nie myśli o miłosnych igraszkach. Jeśli mamy jednak chwilkę wolnego czasu i jesteśmy wypoczęci to jak najbardziej praktykujemy grę wstępną. Oprócz wcześniej wymienionych intymności, stosujemy inne formy łóżkowych igraszek, jak na przykład przebieranki. Niekoniecznie mam tu na myśli zabawy w doktora, czy spotkanie z niegrzeczną uczennicą (choć coraz częściej i do takich zabaw się przyznajemy.) Mam tu na myśli romantyczną bieliznę. Obecnie na rynku jest mnóstwo modeli i wzorów, tak więc na pewno każdy wybierze coś dla siebie. Naprawdę, warto się w takowe fatałaszki zaopatrzyć. Nie bez przyczyny mówi się, że kobieta w odpowiedniej bieliźnie jest bardziej seksowna, niż jakby była po prostu nago.

UPRAWIAMY MIŁOŚĆ

            Jednak prawdziwa zabawa i igraszki dopiero przed nami. Po grze wstępnej następuje to, na co tak długo czekaliśmy, czyli seks. Polacy na tą niesamowicie przyjemną czynność poświęcają średnio aż 19 minut. W polskich łóżkach od lat zdecydowanie dominuje pozycja klasyczna. Co nie znaczy, że jesteśmy ciągle w seksualnym średniowieczu. Robimy się coraz bardziej otwarci na nowe doznania i eksperymenty. Blisko 50 procent z nas ma doświadczenia z seksem oralnym, przy czym 24 procent badanych przez profesora Izdebskiego przyznaje się do kontaktów seksualnych z wytryskiem do ust. Tego typu kontakty oralne występują najczęściej w województwie mazowieckim i małopolskim, a najrzadziej na Podlasiu. Jesteśmy także coraz bardziej otwarci na kontakty analne. W 1992 r. stosunki analne uprawiało tylko 6 procent Polaków. Teraz do takich kontaktów przyznaje się trzy razy więcej osób. Kolejną ciekawostką jest niesamowita radość z seksu jaką czerpią dziś osoby po pięćdziesiątce. Badania pokazały to wyraźnie. Upadł mit, że dziadkowie i babcie nie potrzebują seksu. Potrzebują! Dziś nawet 70-latkowie podkreślają wagę tej sfery życia. Ponad połowa kobiet po 50. roku życia uważa, że nie ma granicy wieku, po której spada ich zainteresowanie seksem.

GADŻETY SEKSUALNE

                Polacy nie ograniczają się wyłącznie do zabaw własnym ciałem. Coraz częściej używają najróżniejszych gadżetów, które mają polepszyć ich współżycie. 20% polskich par przyznaje, że
w trakcie zabawy choć raz użyli najpopularniejszej zabawki erotycznej, czyli wibratora. Kiedy przejdziemy się do polskiego sex-shopu możemy znaleźć wiele innych ciekawych gadżetów. Coraz więcej słyszy się chociażby o kulkach gejszy, czy nakładkach wibracyjnych. Mimo to Polacy dość sceptycznie podchodzą do takich gadżetów i rzadko je stosują. A szkoda, bowiem takie zabawki naprawdę potrafią podnieść poziom życia seksualnego. Jeżeli spojrzelibyśmy na „półkę gadżetów” statystycznego Brazylijczyka, bylibyśmy naprawdę zaskoczeni. Spotkać tam można m. in. jadalne majteczki, klamerki na sutki, nakładki przedłużające członka czy majtki ze sztucznym penisem. Pod tym względem jesteśmy, naprawdę seksualne lata świetlne za czołówką. Jeśli chcielibyście spróbować z gadżetami a wstydzicie się pójść do sex-shopu, alternatywą mogą być sklepy internetowe typu Sweet Sensations. Owe sklepy zapewniają stu procentową anonimowość i dyskrecję. Kupując takie zabawki trzeba jednak pamiętać, aby korzystać z nich rozsądnie. Dr Stanisław Dulko znany i ceniony seksuolog radzi jak umiejętnie tego dokonać. „Stajemy się bardziej otwarci w sprawach seksu. Wibratory stoją dziś nie tylko na półkach w sex-shopach, ale i, całkiem jawnie, w łazience. I to zainteresowanie gadżetami seksualnymi będzie rosnąć. Podsycać je będą sami producenci, co i raz wprowadzając na rynek coś nowego. Z gadżetów warto korzystać umiejętnie, bo jak ze wszystkim można przedobrzyć. Zbyt częste ich stosowanie może doprowadzić do uzależnienia, a nawet do zaburzeń seksualnych. Na przykład jeśli ktoś będzie osiągał orgazm wyłącznie przy użyciu wibratora, to już jest sygnał alarmowy.”

POLACY O GADŻETACH

            Ponad połowa Polaków uważa, że produkty mające na celu podniesienie jakości życia seksualnego powinny być dostępne w głównych sklepach. Aż 66% Polaków sądzi, że w przyszłości ludzie staną się bardziej skłonni do eksperymentów seksualnych i bardziej tolerancyjni wobec preferencji i praktyk związanych z życiem erotycznym. Już teraz zauważono m. in. znaczny wzrost sprzedaży akcesoriów do krępowania, takich jak kajdanki czy sznurki.

            Trudno jednoznacznie określić czy w zaciszu własnej sypialni jesteśmy konserwatywni czy raczej nowocześni. Mamy bardzo ciekawą grę wstępną. Nie unikamy rozbudowanych zabaw, masaży, pieszczot. Jednak kiedy dochodzi do stosunku, robi się trochę statecznie. Lubimy sprawdzone rozwiązania, przez co rzadko puszczamy wodze fantazji. W kwestii gadżetów erotycznych Polacy są raczej konserwatywni. Zdarza się nam zaszaleć z wibratorem, ale nie wchodzi nam to w nawyk. Traktujemy je raczej jako jednorazową rozrywkę. Jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim staniemy się takimi gadżeciarzami jak chociażby nasi zachodni sąsiedzi. Reasumując, na pewno nie jesteśmy w seksualnym średniowieczu, jednak do seksualnych libertarianów także nam daleko. Nasze stosunki uznałbym za normalne, może nawet trochę zbyt normalne. Przydałoby się więcej polotu i fantazji. Z pewnością tkwi w nas niesamowity potencjał seksualny. Nie zmarnujmy go. Bawmy i kochajmy się od rana do wieczora!

Joanna82

Developer

Cras justo odio, dapibus ac facilisis in, egestas eget quam. Curabitur blandit tempus porttitor. Vivamus sagittis lacus vel augue laoreet rutrum faucibus dolor auctor.